23 września 2012

0117 - powrót

Jesteśmy. Żyjemy. Nie było nas chwilę, ale w te trzy miesiące tyle się wydarzyło! Zaczęła się nowa budowa, powstało kilka fajnych projektów. Niektórzy zmienili stan cywilny, niektórzy zmienili pracę, czy powiększyli rodzinę... inni przeżyli kilka niezapomnianych chwil i odkryli piękne miejsca. My trochę pojeździliśmy i zrobiliśmy trochę zdjęć.
Na początek - Taormina. Część z tych zdjęć pokazaliśmy już na fb, ale wracamy do bloga i regularnych wpisów (mamy taką nadzieję).


Taormina, 7:00. Idealna pora na zdjęcia starej części miasta. 
Wstaliśmy o 6:00, wspięliśmy się na 250 schodów, zobaczyliśmy wschód słońca nad Kalabrią, pokonaliśmy kolejne 300 schodów i zastaliśmy takie obrazki:


 Tu dowód, że żyjemy :)



Piazza IX Aprile przy głównej ulicy - Corso Umberto:


















Zaczyna się poranny ruch. Kawiarnie na szczęście już otwarte :) Na ulicach głównie tubylcy.










































Oprócz barów z zabójczym espresso jest mnóstwo cukierni z tradycyjnymi 
słodyczami z marcepana.
W tej cukierni wszystkie owoce zrobione były z marcepana, łosoś też :)













































Odeon, I w.n.e. Zaraz obok Corso, w centrum miasta.



A tu chyba najbardziej znana i najdroższa knajpa w Taorminie, przy Corso, z niesamowitym widokiem na  morze. O 8:00 jeszcze zamknięta, więc śniadanie zjedliśmy w innym miejscu ;)






O, tutaj. Kanapka z serem, salami i oliwkami...









A to już widok Corso Umberto jakieś 10 godzin później, dla porównania.


18 czerwca 2012

0116

Nie oglądamy piłki kopanej, więc w końcu jest chwila, żeby coś wrzucić. 
Niektórzy pewnie teraz siedzą na stadionach. My oglądamy je z dobrej perspektywy... 
i nawet się nie martwimy, czy trawa jest dobrze zraszana...

designed by Dżej Es Kej ;)



 W maju nie można było wejść na teren stadionu, więc odkryliśmy coś ciekawszego obok:














16 maja 2012

0115 - Wrocław, serowy...


Teraz coś współczesnego.
Podobno budzi kontrowersje. 










Zintegrowane Centrum Studenckie Politechniki Wrocławskiej - budynek zwany przez tubylców "Serowcem". Ul. Wybrzeże Wyspiańskiego 23/25.
Odkryliśmy idąc od strony starego miasta do Hali Stulecia.

Podobno brzydki, bo taki szary, kanciasty, niewykończony w środku ;)
Nam się spodobały wnętrza. Bardzo. Beton, szkło, jasna sklejka, biel, szarości...



















Co Wy na to?


0114 - Wrocław



Hala Stulecia. 1911 - 1913r.
42.0m wysokości, kopuła o średnicy 67.0m 
Architekt - Max Berg. Konstruktor - Gunther Trauer.


"Kopuła" jest tak naprawdę układem schodzących się promieniście łuków-żeber żelbetowych opartych na pierścieniu dolnym i górnym.



Widok od strony pergoli:



Widok od strony Hali na pergolę i fontannę (wg proj. Hansa Poelziga). 



Pergola:



Budynek wystawowy wg proj. Hansa Poelziga (który opracował projekt otoczenia Hali i inne budynki wystawowe, poleciał jeszcze w klimacie klasycyzującym):


Warto zobaczyć pokaz multimedialny - światło i dźwięk pod samą kopułą, robi wrażenie :) Tu o samej Hali: 

15 maja 2012

0113 - Wrocław


Trochę czerwieni.

To jest rzeźba-instalacja, pod którą sobie odpoczywałam, na dziedzińcu hotelu. Jest takie fajne miejsce pomiędzy fosą, a ul. Włodkowica - Puro Hotel.

Jeśli ktoś szuka nowoczesnego hotelu, z fajnym designem, ale w obrębie starego miasta, to do sprawdzenia tu: http://www.wroclaw.purohotel.pl/puro_hotel_index_pl.aspx

Polecamy też knajpkę na samej ul. Włodkowica - "Wydawnictwo". Oprócz dobrej kawy i piwa można wybierać w świetnych albumach o architekturze i fotografii... aż nie chce się wychodzić. Tutaj tez odbyło się słynne już spotkanie AO ;)










Most przy ul. Piaskowej i Grodzkiej:



Pomiędzy Mostem Uniwersyteckim a Mostem Pomorskim, obok niezłe apartamenty z widokiem 
na małą marinę: